• Pomysły na biznes
  • 310 POMYSŁÓW NA BIZNES
  • Zarabianie na blogu
  • Inwestycje
  • Mobile work
  • …
    • Marketing
    • Pozostałe
    • Top 10
  • Autor, statystyki i kontakt

Rewolucja w biznesie lat 90- tych, czyli o początkach Internetu w Polsce
Pozostałe

Rewolucja w biznesie lat 90- tych, czyli o początkach Internetu w Polsce

Pomimo tego, że dziś każdy z nas ma go w telefonie i ciężko jest sobie wyobrazić bez niego chociażby jeden dzień, to jeszcze niedawno o internecie wiedział mało kto i tylko nieliczni mieli do niego dostęp. Jak to się stało, że z etapu obrazków wczytujących się kilka minut po kablu przeszliśmy do przesyłania całych gigabajtów danych z dowolnego miejsca na Ziemi? Dziś o początkach internetu w Polsce, czyli wracamy do lat 90 – tych. Zapraszam!

Ograniczone lata 90-te

Chcąc dotrzeć do informacji o początkach internetu w Polsce, możemy natrafić na wzmianki o tym, że pierwsze jego zalążki pojawiły się w kraju nad Wisłą już w latach 80. Nie było to jednak nic, co przypominałoby dzisiejszą sieć. Zaczęło się bowiem od Fidonet, czyli amatorskiej sieci komputerowej udostępniającej użytkownikom coś na wzór tablicy korkowej, na której można było umieszczać ogłoszenia, czy też przesyłać wiadomości i udostępniać pliki innym użytkownikom.

 

Wszystko to działało w oparciu o zwyczajne linie telefoniczne i prymitywne modemy. Każdy, kto chciał połączyć się z taką “tablicą korkową” musiał znać jej numer telefonu. Po połączeniu otrzymywało się dostęp do plików, wiadomości i dyskusji. W szczytowym okresie popularności Fidonetu w Polsce korzystało z niego zaledwie kilka tysięcy użytkowników, a przesłanie jednego pliku do innego biuletynu mogło trwać nawet kilka dni, gdyż prędkość przesyłania wynosiła całe 9600 bitów/sekundę, co przy wysokich kosztach połączenia telefonicznego (szczególnie za granicę) mocno ograniczało możliwości użytkowników.

 

Później było już tylko lepiej. Pierwszy email do Polski wysłano już w 1991 roku, a zaledwie rok później na polskim rynku pojawił się pierwszy komercyjny dostawca internetu – ATM S.A. Na pierwszy polski serwer WWW trzeba było jednak poczekać do 93 roku, a na ogólnodostępny numer do łączenia się z internetem przez modem telefoniczny aż do 1996 roku. Prędkość  ówczesnego internetu wynosiła zawrotne 30kb/s, ale dzięki niepowstrzymanemu rozwojowi, już w 1999 roku za sprawą SDI (Szybkiego Dostępu do Internetu) oferowanego przez TP S.A otrzymaliśmy dostęp do aż 115 kb/s przy stałym IP, bez blokowania linii telefonicznej! I z tą właśnie prędkością weszliśmy w rok 2000.

Wiek internetowych rewolucji

Wejście w drugie milenium wiązało się z wielkimi nadziejami, ale także ze strachem. Wiele osób spekulowało, że wraz ze zmianą daty z 1999/2000 rok, komputery przestaną działać i dotychczasowa cyfrowa cywilizacja upadnie. Oczywiście nic takiego się nie stało, a tamtego sylwestra komputery i inne urządzenia działające na podstawie zegara weszły płynnie w nowe tysiąclecie.

W roku 2001 na polskim rynku pojawia się pierwsze powszechnie dostępna usługa stałego łącza internetowego. Co ciekawe, już w tamtym czasie można było spotkać oferty obiecujące dostęp do internetu z prędkością 2 Mbit/s, ale w przeciwieństwie do zwyczajowych na ten czas 320 kbit/s, kosztowały one nawet kilkaset złotych miesięcznie!

Taki stan rzeczy rozwijał się nieustannie do dnia dzisiejszego, dzięki czemu już w 2005 roku 1 Mbit/s był czymś osiągalnym za ok. 100 zł miesięcznie. Ta zawrotna jak na tamte czasy prędkość pozwalała na pobieranie muzyki w dosłownie kilka sekund, a pełnych filmów w godzinę, czy półtora.

 

Później przyszły już światłowody i geometryczny wzrost prędkości. 5, 10, 15 czy dostępne w 2010 roku  20 Mbit/s przestało być wizją odległej przyszłości, pojawiając się w coraz większej ilości domów. W 2011 roku polski internet zrzeszał już blisko 16 mln użytkowników, stając się potężnym narzędziem, bez którego dziś nie wyobrażamy sobie życia codziennego, czy prowadzenia biznesu. Pomimo tego, że na rynku rosła popularność internetu mobilnego, to eksperci trafnie przewidzieli, że to właśnie światłowód będzie przyszłością, co potwierdziło się z chwilą, w której usługodawcy zaczęli oferować internet o prędkości nawet 600 mbit/s.

 

Warto też podkreślić to, jak bardzo zwiększył się wybór operatorów na przestrzeni lat. Kiedyś było ich zaledwie kilku, dziś każdy może wybierać z dziesiątek, jak nie setek dużych i lokalnych dostawców usług internetowych w zależności od zapotrzebowania i udostępnionej przez nich oferty.

Teraźniejszość? To raczej już przyszłość z 1Gb/s od UPC Biznes!

Czy prędkość internetu ma jakieś granice? Jeżeli tak, to najnowsza oferta UPC Biznes pokazuje, że są one bardzo ruchome i śmiało przesuwa je w oczywistą stronę. To właśnie oni, jako pierwsi zaprezentowali mieszkańcom Warszawy coś, w co wielu osobom trudno jest jeszcze uwierzyć – dostęp do internetu z prędkością 1Gb/s!

Jest to coś, co bije wszystkie dotychczasowe oferty na rynku – zarówno te dla klientów indywidualnych, jak i te dla firm. 1Gb/s to potężne narzędzie dla startupów, freelancerów i firm. Niezawodne łącze umożliwiające pobieranie oprogramowania, projektów i wszystkiego, co niezbędne do efektywnego działania w dosłownie mgnieniu oka. A co z wysyłaniem? Tutaj również mamy dobre wiadomości – UPC Biznes oddaje swoim klientom, aż 50Mb/s.

 

Wyobraźcie sobie zdjęcia, filmy i projekty wrzucone do chmury albo przesłane członkom zespołu dosłownie w sekundę. Teraz to możliwe. Koniec ze żmudnym oczekiwaniem na niezbędne oprogramowanie, kluczową aktualizację, czy upload kopii zapasowej ważnego projektu. Nareszcie!

 

Oczywiście prędkość to nie jedyny obszar usług internetowych, który zrewolucjonizowano na przestrzeni lat. Ciągle podnoszone są standardy bezpieczeństwa (czego przykładem jest gwarancja SLA w UPC),  wprowadzono i rozwinięto usługi pomocy technicznej, o której kiedyś można było tylko pomarzyć, czy w końcu zwiększono dowolność w układaniu i zarządzaniu ofertą. Nie pasuje Ci coś w wykupionym pakiecie? Coraz częściej możesz zrezygnować z umowy za darmo, bez konsekwencji finansowych – w UPC Biznes na przykład, masz na to aż 60 dni.

 

Jak widać internet przebył długą drogę od nie poręcznej, ograniczonej  technologicznej ciekawostki po rdzeń przemysłu, rozwoju i komunikacji całej planety. Co czeka go w przyszłości? Tego nie wie nikt, ale jedno jest pewne – będzie jeszcze lepiej!

 

 

 

 

 

Źródło: Artykuł partnerski 

Advertisement

dnia 17 września 2018

14 komentarzy

  • Janusz 17 września 2018 at 13:40

    Wspomnienia wracają 😀

    Reply
  • Maria T 17 września 2018 at 18:58

    Super!

    Reply
  • Karolek 17 września 2018 at 22:33

    Pamiętam jeszcze te pierwsze prędkości gdzie strona ładowała się kilka minut ale i tak wszyscy znajomi przychodzili siedzieć na necie, wtedy to było coś

    Reply
  • Tony 17 września 2018 at 23:31

    Materiał powala!

    Reply
  • Marek 18 września 2018 at 11:40

    Fajnie tak cofnac się w czasie

    Reply
  • Tony55 18 września 2018 at 12:02

    Jak zawsze bardzo przyjemnie się czyta, wiele kontentu można wyciągnąć i sporo się nauczyć. Na pewno zerknę na tak zachwalaną przez Ciebie ofertę UPC

    Reply
  • Maceccrrr 18 września 2018 at 22:33

    Brawo 🙂

    Reply
  • Danka 19 września 2018 at 09:12

    Robisz super robotę, nawet sponsorowane materiały wychodzą bardzo ciekawie

    Reply
  • ger 19 września 2018 at 11:50

    Jak zawsze swietny materiał, udostępniam

    Reply
  • Iwona 20 września 2018 at 15:58

    Świetny materiał

    Reply
  • Centrum Pożyczek 360 21 września 2018 at 13:41

    Dzisiaj te czasy wydają się już technologiczną prehistorią co najmniej 🙂

    Reply
  • Teom 21 września 2018 at 16:55

    Jak najwięcej takich ala historycznych wpisów

    Reply
  • dasdadss 23 września 2018 at 16:10

    Bomba

    Reply
  • Kasanova 14 maja 2019 at 13:39

    Kiedyś to wszystko było ograniczone. Teraz mamy takie dostępy i wybór produktów, czy usług. Nawet patrząc się na sektor finansowy możemy zauważyć, że jako jednostki czy firmy jesteśmy w stanie uzyskać pomoc finansową w ten sam dzień! To firmy biją się o klienta, nie na odwrót. Fajne jak dla mnie są porównywarki np. odzieżowe, czy też pożyczkowe. Ostatnio wziąłem chwilówkę na https://pozyczkowy-portal.pl/, bo musiałem sprawić sobie kilka droższych garniturów. Myślę, że jak przyjdzie premia, wszystko zwróci się z podwojoną mocą!

    Reply
  • Zostaw komentarz
    Anuluj pisanie odpowiedzi

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Poprzedni
    Następny

    Biznesomania ©